Szanowny Widzu Heliosa,

Na naszych stronach używamy technologii, takich jak pliki cookie, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również nasi Zaufani Partnerzy, którzy chcą reklamować treści dopasowane do Twoich preferencji. W związku z wejściem w życie od 25 maja 2018 roku Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane popularnie jako „RODO”) chcielibyśmy zapoznać Cię z poniższymi informacjami zanim przejdziesz do naszej strony. Klikając w link „Przejdź do strony” lub zamykając to okno lub korzystając dalej ze strony zgadzasz się na postanowienia opisane tutaj.

Przejdź do strony »

Wydarzenia

Szczegóły

Kultura Dostępna / krytyk poleca

Kultura Dostępna / krytyk poleca

Krytyk filmowy i teatralny Łukasz Maciejewski co tydzień będzie Państwu polecał najnowsze propozycje filmowe w ramach Kultury Dostępnej.

KUP BILET – WCZEŚNIEJ KUPUJESZ, WIĘCEJ ZYSKUJESZ

Białystok – Helios Alfa
CÓRKA TRENERA
CÓRKA TRENERA

Od lat: 13, Czas trwania: 93 min.
Produkcja: Polska [2018]

Zwiastun

* nie obowiązują kupony i zaproszenia

Treść

CÓRKA TRENERA
REŻ. ŁUKASZ GRZEGORZEK

Narzekamy, i pewnie słusznie, że w polskim kinie generalnie nie ma stanów pośrednich, bo mamy albo kino autorskie, wysoce artystyczne, festiwalowe, albo nastawioną na zysk komercję. Brakuje twórców i filmów, które budowałyby pomost pomiędzy tym, co wysublimowane i elitarne, a tym, co komunikuje się z większą widownią, zachowując przy tym klasę kina na najwyższym poziomie artystycznym. Ale taki właśnie jest Łukasz Grzegorzek i jego filmy.

Twórca „Córki trenera” do kina trafił dzięki marzeniom i determinacji (w młodości był tenisistą, z wykształcenia jest prawnikiem). Dzisiaj, po kilka latach od debiutu, i trzech znakomicie przyjętych fabułach, nikomu nie musi się tłumaczyć z zawodowych wyborów. Jest reżyserem, z którym chcą pracować najlepsi aktorzy, jest zarazem twórcą, któremu udało się znaleźć klucz do opowiadania o młodym pokoleniu. Potrafi to jak nikt inny.
W kinach właśnie zadebiutował najnowszy film Łukasza Grzegorzka - „Moje wspaniałe życie”, natomiast w cyklu „Kultura Dostępna” można obejrzeć wcześniejszą „Córkę trenera”. Oba te tytuły, w połączeniu z debiutanckim, zrealizowanym przy naprawdę niewielkim budżecie „Kamperze”, mają kilka cech wspólnych – na pewno chodzi o ciekawość świata i ludzi. Grzegorzek nie udaje, że wie wszystko; nie chce, jak sądzę, opowiadać o wszystkim. Wystarczy mu niewielki, za to dobrze znany kawałek świata. Rzeczywistość, którą rozpoznał, która jest mu bliska.

Taki był „Kamper”, takie jest „Moje wspaniałe życie”, taka byłą również „Córka trenera” z 2018 roku. Łukasz Grzegorzek nie ukrywał w wywiadach, że początek tej historii łączy się z doświadczeniem, nazwijmy je, autobiograficznym. Grzegorzek był synem trenera. Karolina Bruchnicka, utalentowana absolwentka Wydziału Aktorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi, gra córkę trenera. Oglądamy tenis pokazany jednak z dala od Wimbledonu czy kortów im. Rolanda Garrosa. Tenis na prowincji to jednak również wielkie ambicje i jeszcze większe namiętności. Jacek Braciak, ulubiony aktor Grzegorzka, gra w filmie – chociaż trudno w to uwierzyć to pierwsza główna rola tego aktora – ojca młodej tenisistki, niegdyś dobrego zawodnika, mężczyznę w smudze cienia, który wszystkie ambicje przelał na dziecko. Chciałby żeby wygrywała mecze, których jemu nie udało się wygrać, żeby podporządkowała wszystko tenisowi – była wierna i wdzięczna. To jednak bardzo obciążające, bo naczelnym tematem filmu, poza relacją ojciec-dziecko, jest zapis wykluwania się człowieka w dziecku. Człowieka myślącego samodzielnie i podejmującego samodzielne decyzje. Wiktoria Kornet, „córka trenera”, budzi się z długiego snu. Zaczyna podejrzewać, że pomimo miłości do ojca, sport nie musi być dla niej jedyną opcją. Podąża tą samą drogą, którą przeszedł niegdyś Łukasz Grzegorzek z Nysy, utalentowany sportowiec, tenisista, który poczuł, że trenuje bardziej dla taty niż dla siebie. „Córką trenera” wybudował ojcu pomnik. To jest trudny list miłosny. Rodzaj wyznania: „Bardzo cię tato kocham, dziękuję za poświęcenie, nie mogłem wybrać inaczej”. Nie mógł.

Łukasz Maciejewski - filmoznawca, krytyk filmowy i teatralny. (foto: Marcin Oliva Soto)
Członek Europejskiej Akademii Filmowej, Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych ("AICT") oraz Federacji Krytyków Filmowych ("Fipresci"). Dyrektor programowy festiwalu "Kino na Granicy" w Cieszynie. Wykładowca na Wydziale Aktorskim w Szkole Filmowej w Łodzi. Autor wielu książek ("Przygoda myśli", "Aktorki. Spotkania", "Wszystko jest lekko dziwne", "Flirtując z życiem"), stały współpracownik kilkunastu czasopism, ekspert Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, telewizji HBO, stały komentator "Tygodnika Kulturalnego" w TVP Kultura. Laureat wielu nagród i wyróżnień dziennikarskich: między innymi statuetki "Uskrzydlony", "Dziennikarskiej Weny" oraz "Złotej Róży" za "nową jakość w krytyce filmowej". W 2015 opublikował tom esejów "Aktorki. Portrety"