Szanowny Widzu Heliosa,

Na naszych stronach używamy technologii, takich jak pliki cookie, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również nasi Zaufani Partnerzy, którzy chcą reklamować treści dopasowane do Twoich preferencji. W związku z wejściem w życie od 25 maja 2018 roku Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane popularnie jako „RODO”) chcielibyśmy zapoznać Cię z poniższymi informacjami zanim przejdziesz do naszej strony. Klikając w link „Przejdź do strony” lub zamykając to okno lub korzystając dalej ze strony zgadzasz się na postanowienia opisane tutaj.

Przejdź do strony »

Wydarzenia

Szczegóły

Kultura Dostępna / krytyk poleca

Kultura Dostępna / krytyk poleca

Krytyk filmowy i teatralny Łukasz Maciejewski co tydzień będzie Państwu polecał najnowsze propozycje filmowe w ramach Kultury Dostępnej.

REZERWUJ / KUP BILET

Wrocław – Helios Magnolia Park
Piłsudski
Piłsudski / napisy

Od lat: 13, Czas trwania: 108 min.
Produkcja: Polska [2019]

Zwiastun

* nie obowiązują kupony i zaproszenia

Treść

POŚWIĘCENIE DLA WYGRANEJ

„PIŁSUDSKI”
reż. Michał Rosa

Wbrew tytułowi, „Piłsudski” Michała Rosy nie miał na celu zaprezentowanie całościowego portretu naczelnika, jednej z najważniejszych i najbardziej charyzmatycznych postaci w dziejach naszego kraju, chodziło raczej o komunikatywną, niepozbawioną walorów edukacyjnych, sylwetkę Piłsudskiego z najmniej znanego okresu w biografii polityka. Cierpi na tym zamyśle być może sztuka filmowa, ale dla tysięcy uczniów szkół średnich, do których film był w dużym stopniu adresowany, film Rosy powinien być ciekawym uzupełnieniem lekcji historii.

Jeżeli w ogóle zastanawiamy się nad Piłsudskim, to pamiętamy go raczej z okresu zdobycia przez Polskę niepodległości – od 1918 roku. Wcześniejszy życiorys naczelnika nie jest dobrze znany. I właśnie o tym okresie opowiada w filmie Michał Rosa, również autor scenariusza. Akcja „Piłsudskiego” zaczyna się już w 1901 roku. Józef Piłsudski – gra go Borys Szyc – nazywany powszechnie „Ziukiem”, ucieka ze szpitala psychiatrycznego i ponownie staje na czele podziemia przygotowującego się do odzyskania przez nasz kraj niepodległości. Z jednej strony Rosa ze swoją ekipą (operator – Piotr Śliskowski, scenografia – Ryszard Melliwa, Łukasz Trzciński, kostiumy – Magdalena Biedrzycka) powiela utrwalony stereotyp w postrzeganiu postaci Piłsudskiego-polityka, również jeśli chodzi o wygląd. Brawurowy w tej roli Borys Szyc jest nieugięty, oddany sprawie, charakterologicznie bardzo mocny. Z drugiej strony, otrzymujemy niejednoznaczny portret przyszłego marszałka w wydaniu emocjonalnym, nazwałbym go „ludzkim”. Ten porywczy, męski facet, niekoniecznie radzi sobie ze sferą uczuć. Żeby przybliżyć spiżowy portret naczelnika dla młodego widza, scenarzysta i reżyser rozbudowuje nawet ponad miarę portret uczuciowy Piłsudskiego, przez całe lata rozdartego między afektem do niezgadzającej się na rozwód żony Marii (nagrodzona na festiwalu w Gdyni Magdalena Boczarska) i kochanki Aleksandry Szczerbińskiej (kolejna w tym sezonie udana rola Marii Dębskiej). Uczucia Ziuka to również zmienność narodowego, czyli ludzkiego charakteru – nieustające kłótnie, waśnie, trudności w dojściu do kompromisu. Na ekranie oglądamy na przykład reakcje konserwatywnych członków Polskiej Partii Socjalistycznej dla których Piłsudski był po prostu watażką, terrorystą. Dzisiaj, z perspektywy czasowej, można powiedzieć, że oponenci naczelnika mieli swoje racje – jego odwaga była także brawurą, na przykład kiedy decydował się narażać życie swoje i młodych wyznawców organizując napad na pociąg, zamachy na oficerów i urzędników carskich, albo przenosząc z miejsca na miejsce bomby (w tym akurat specjalizowały się kobiety, również Szczerbińska). Więcej było w tym brawury, niż rozsądku, ale może tylko w ten sposób udało się w efekcie wygrać ostateczną batalię i doprowadzić do spełnienia wielkiego marzenia, za które warto nawet poświęcić życie – marzenia o Polsce niepodległej.

Nie ukrywam, że przeszkadzały mi w tym filmie miejscami deklaratywne dialogi, irytowały oldskulowe plansze objaśniające działania bohaterów, bardzo tym razem zawiodła charakteryzacja (wyraźnie doklejona broda Szyca to naprawdę nieporozumienie), niemniej „Piłsudski” przekonuje wyrazistym aktorstwem, znakomitym zwłaszcza w rolach pierwszoplanowych, oraz mądrym przesłaniem o tym, że aby wygrać wielką sprawę, zawsze trzeba jednak coś ważnego poświęcić. Warto o tym pamiętać zawsze, nie tylko na lekcjach historii.

Łukasz Maciejewski - filmoznawca, krytyk filmowy i teatralny. (foto: Marcin Oliva Soto)
Członek Europejskiej Akademii Filmowej, Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych ("AICT") oraz Federacji Krytyków Filmowych ("Fipresci"). Dyrektor programowy festiwalu "Kino na Granicy" w Cieszynie. Wykładowca na Wydziale Aktorskim w Szkole Filmowej w Łodzi. Autor wielu książek ("Przygoda myśli", "Aktorki. Spotkania", "Wszystko jest lekko dziwne", "Flirtując z życiem"), stały współpracownik kilkunastu czasopism, ekspert Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, telewizji HBO, stały komentator "Tygodnika Kulturalnego" w TVP Kultura. Laureat wielu nagród i wyróżnień dziennikarskich: między innymi statuetki "Uskrzydlony", "Dziennikarskiej Weny" oraz "Złotej Róży" za "nową jakość w krytyce filmowej". W 2015 opublikował tom esejów "Aktorki. Portrety"