Wydarzenia

Szczegóły

Kultura Dostępna / krytyk poleca

Kultura Dostępna / krytyk poleca

Krytyk filmowy i teatralny Łukasz Maciejewski co tydzień będzie Państwu polecał najnowsze propozycje filmowe w ramach Kultury Dostępnej.

KUP BILET – WCZEŚNIEJ KUPUJESZ, WIĘCEJ ZYSKUJESZ

Kalisz – Helios
BIAŁY POTOK
BIAŁY POTOK

Od lat: 12, Czas trwania: 79 min.
Produkcja: Polska [2021]

Zwiastun

* nie obowiązują kupony i zaproszenia

Treść

BIAŁY POTOK

Wymyślony i realizowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej projekt „Mikrobudżetów” zakłada realizację niskobudżetowych filmów z większościowym wsparciem instytucjonalnym. Dzieła te są pokazywane w specjalnej sekcji podczas Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, najlepsze z nich trafiają do kin. „Biały potok”, pełnometrażowy debiut Michała Grzybowskiego, należy do grupy kilku najciekawszych projektów w ramach cyklu, jest zarazem twórczym rozwinięciem idei „mikrobudżetów”.

Żeby powiedzieć coś ważnego na temat społeczeństwa, nas samych, nie zawsze potrzeba wielkich pieniędzy, zaawansowanej produkcji i efektów specjalnych. Najważniejszy jest pomysł, scenariusz, no i świetna obsada. Wszystkie te warunki spełnia „Biały potok”.

Michał Grzybowski jest przede wszystkim człowiekiem teatru (przez wiele lat, jako aktor, był związany z teatrem w Kaliszu), i to się czuje w czasie seansu. Nie stanowi to jednak w żadnym wypadku kolizji. Oglądamy film, nie teatr telewizji. Film pełen emocji, suspensu, zabawny, chwilami także dotkliwy, tyle że rozpisany na kwartet doskonałych aktorów. Film, który – to jest być może podstawowa różnica – jestem w stanie wyobrazić sobie także na deskach teatralnych.

Kilkoro aktorów, kobiety i mężczyźni, oraz coraz wyraźniej zaznaczający się między nimi konflikt. To jest, wbrew pozorom, model dosyć dobrze oswojony przez kino światowe. W przypadku „Białego potoku” krytycy często przywoływali, zapewne słusznie, „Rzeź” Romana Polańskiego, albo kameralne filmy Woody'ego Allena, ja sięgnąłbym jeszcze dalej, do niemal archeologii kina i filmów amerykańskich z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Wówczas to najlepsi reżyserzy, Mike Nichols, Elia Kazan czy Tony Richardson, realizowali porywające małoobsadowe komediodramaty na podstawie wywrotowych sztuk teatralnych Edwarda Albee'ego, czy Tennessee Williamsa - „Chwiejna równowaga”, „Kto się boi Virginii Woolf?”, „Laleczka”, by wymienić raptem kilka tytułów. Film Grzybowskiego świadomie lub nie, nawiązuje do tej spuścizny.

Oto dwie rodziny, sąsiedzi mieszkający na zamkniętym osiedlu (tytułowy „Biały potok”). Zaczyna się miło, potem jest śmiesznie, mniej miło, i jeszcze zabawniej. Konflikt dramaturgiczny rozgrywa się na linii kompensaty potrzeb, ambicji i ludzkich ułomności sąsiedzkich: zazdrości, kompleksów, czy histerii. Grzybowski, sam przecież będąc dobrym aktorem, znakomicie prowadzi ekipę. Julia Wyszyńska gra z temperamentem i wdziękiem, Marcin Dorociński zwolniony z obowiązku wcielania się w etatowych przystojniaków czuje się w „Białym potoku” jak ryba w widzie, podobnie Dobromir Dymecki, odkryciem filmu jest natomiast Agnieszka Dulęba-Kasza, nominowana za rolę w „Białym potoku” do Nagrody im. Macieja Kozłowskiego. Ten aktorski kwartet nie ma słabych punktów. Jest zabawnie, chwilami groteskowo, chwilami smutno. Nurt „Białego potoku” jest rwący. Wodospad raczej, nie potok.

Łukasz Maciejewski - filmoznawca, krytyk filmowy i teatralny. (foto: Marcin Oliva Soto)

Członek Europejskiej Akademii Filmowej, Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych ("AICT") oraz Federacji Krytyków Filmowych ("Fipresci"). Dyrektor programowy festiwalu "Kino na Granicy" w Cieszynie. Wykładowca na Wydziale Aktorskim w Szkole Filmowej w Łodzi. Autor wielu książek ("Przygoda myśli", "Aktorki. Spotkania", "Wszystko jest lekko dziwne", "Flirtując z życiem"), stały współpracownik kilkunastu czasopism, ekspert Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, telewizji HBO, stały komentator "Tygodnika Kulturalnego" w TVP Kultura. Laureat wielu nagród i wyróżnień dziennikarskich: między innymi statuetki "Uskrzydlony", "Dziennikarskiej Weny" oraz "Złotej Róży" za "nową jakość w krytyce filmowej". W 2015 opublikował tom esejów "Aktorki. Portrety"